środa, 8 kwietnia 2026

Wrzawa o gościniec w Radomicku cz. III

AKT II. Wersja gościnnego Szczepana Stępczaka

Właściciel gościńca w Radomicku Szczepan Stępczak stawił się u starosty powiatu śmigielskiego Józefa Kopczyńskiego  w dniu 28 grudnia 1921 roku. Na wstępie oznajmił, że urodził się w Grotnikach 31 lipca 1873 roku. Jego żoną jest Anna ze Skorupińskich, którą poślubił w 1895 roku. Jest ojcem dziewięciorga dzieci. Jeden z jego synów zginął służąc w wojsku polskim na wojnie z bolszewikami. Pytany o to czy był karany przyznał, że we wczesnej młodości spędził 6 miesięcy w więzieniu za cyt: "gwałtowność przy bydlęciu". Do Radomicka przeniósł się z Wijewa. 

Na wstępie Szczepan Stępczak odpowiadał na pytania dotyczące listu jaki został wysłany z Radomicka do niejakiego Franciszka Sobolewskiego z Poznania.   Stępczak odciął się od pomysłu, że mógł być autorem owego listu. Stwierdził jedynie, że napisał go osobiście sołtys Bednarczyk lecz za przyzwoleniem Stępczaka. List zawierał prośbę o pomoc w rozwiązaniu "kwestii księdza Franciszka Roepke". Mówiąc wprost: autorzy listu domagali się usunięcia proboszcza z administrowania parafią w Radomicku. Kim był Franciszek Sobolewski? To największa zagadka tej historii. Nie udało mi się ustalić, dlaczego Stępczak i Bednarczyk zwracali się ze swoją nietypową prośbą właśnie do niego. W każdym razie nie ulega wątpliwości, że Franciszek Sobolewski był bratem Michaliny Bednarczyk, żony brata Szczepana Bednarczyka - Michała. Sobolewski spotkał się z Bednarczykiem i Stępczakiem w gościńcu Stępczaka w 1919 roku po pogrzebie Michaliny. Podczas tego spotkania poruszano sprawę konfliktu Stępczaka z księdzem Roepke, dotyczącym gościńca. Stępczak żalił się Sobolewskiemu, że proboszcz zarzuca mu rzekome złośliwe urządzanie hucznych zabaw w swoim lokalu a także organizowanie podczas niedzielnych mszy ćwiczeń organizacji sokolskiej. Franciszek Sobolewski wysłuchał tych skarg i obiecał pomóc. Zostawił nawet swój adres aby w razie zaostrzenia konfliktu powiadomić go o tym listownie. List został wysłany przez sołtysa Bednarczyka 21 lutego 1921 roku. 

Franciszek Sobolewski to postać tragiczna. Urodził się w Morownicy w 1875 roku w rodzinie gospodarzy Ignacego i Julianny z Kasperskich. Był uczestnikiem Powstania Wielkopolskiego pseudonim "Ślepowron". Odznaczony Medalem Niepodległości. Był jednym z wnioskodawców powstania Związku Weteranów Powstań Narodowych RP 1914-1919. członek Zarządu Głównego tej organizacji, pełniącym funkcję ławnika, członek koła Jeżyce oraz jego prezes w 1933 r. Pracował jako urzędnik ministerialny (możliwe, że miał coś wspólnego z Ministerstwem Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Ministerstwo to odpowiadało między innymi za stosunki między Państwem a Kościołem).  W czasie niemieckiej okupacji pracował jako księgowy. W 1940 roku wraz z rodziną został wysiedlony do Generalnej Guberni do Krakowa. W marcu 1941 roku trafił do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen (koło Oranienburga w Niemczech). Numer obozowy: 037079. W czasie pobytu w obozie kilkukrotnie przebywał w budynku szpitalnym. Według archiwów obozowych zmarł na czerwonkę w dniu 24.10.1942 roku.    

Wróćmy do gościnnego Stępczaka. 

Właściciel gościńca w Radomicku kategorycznie zaprzeczył jakoby na przekór księdzu  demoralizował młodzież, urządzając huczne zabawy w swojej restauracji. Wyjaśnił również dlaczego jego syn nie chciał chodzić na nauki do księdza (prawdopodobnie chodziło o naukę przed sakramentem I Komunii Św.) Stępczak stwierdził, że chłopak nie mógł uczestniczyć w nauce ponieważ pomagał w czasie choroby ojca w gospodarstwie. Aby usprawiedliwić syna posłał do księdza córkę, ale ksiądz nie uwierzył w te tłumaczenia. Zapowiedział, że ukarze krnąbrnego chłopaka. 

W swoim wystąpieniu przed starostą Kopczyńskim właściciel gościńca nieprzychylnie wypowiadał się na temat postawy ks. Franciszka Roepke wobec Polaków, polskiego rządu i polskich urzędników. Swoje krytyczne uwagi wobec Naczelnika Państwa (J. Piłsudski) miał wyrażać wprost z ambony radomickiego kościoła. Stępczakowi nie podobało się, że ksiądz proboszcz w swoim kazaniu krytykował polskich królów. Opowiadał między innymi o tym, że król Kazimierz Wielki zlecił utopić jednego z księży katolickich (zapewne chodzi tu o przekaz Jana Długosza, w którym król Kazimierz Wielki miał dopuścić się zlecenia zamordowania księdza Baryczki przez utopienie go w Wiśle). Dla porządku należy dodać, że Szczepan Stępczak również figuruje na listach Powstańców Wielkopolskich. 

W tym budynku ponad 100 lat temu znajdowała się gospoda Zgaińskiego. Żródło: https://www.google.com/maps/place/Radomicko 

Zdjęcie z dawnej pocztówki. Przedstawia gospodę Zgaińskiego w Radomicku. Pocz. XX w.


CDN


Źródła z których korzystałem: 

Akta Starostwa Powiatowego w Śmiglu 1919-1932. Archiwum Państwowe w Lesznie. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz