Po odzyskaniu niepodległości w 1919 r wieś Piotrowice w pow. leszczyńskim miała szczęście mieć wśród swoich polskich obywateli takich, którzy w mojej opinii zasługują aby przypomnieć o nich współczesnym jej mieszkańcom. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że należą do nich bohater Jan Dobrowolski (1915-1939), który poległ tragiczną śmiercią żołnierza w bitwie nad Bzurą we wrześniu 1939 roku, oraz dwoje nauczycieli: Stanisław Gilowski - działacz społeczny, powstaniec wielkopolski, miłośnik kultury i książek oraz Bernard Krajewski (1906-1939), zamordowany w Lesznie przez hitlerowców w październiku 1939 r. Te trzy osoby zasługują na pamięć a być może i inne szczególne upamiętnienie. Ten pomysł pozostawiam mieszkańcom Piotrowic pod rozwagę. O Stanisławie Gilowskim pisałem już wiele razy, przede wszystkim w kontekście historii szkoły w Piotrowicach. Gilowski był pedagogiem bardzo zaangażowanym w krzewienie polskości wśród tutejszej społeczności. Organizował uroczystości patriotyczne z okazji świąt państwowych, w których uczestniczyły nawet dzieci niemieckie. Ponadto reżyserował sztuki teatralne, oraz jasełka. W przygotowywanych przez niego przedstawieniach chętnie występowały dzieci wraz z rodzicami. We wrześniu 1925 roku przygotował zabawę wiejską dla mieszkańców wsi a w styczniu 1926 roku wyreżyserował sztukę Adama Mickiewicza pt. “Powrót Taty”. Sztuka ta przyniosła szkole dochód, dzięki któremu Gilowski zakupił książki napisane w języku polskim i niemieckim. Dzisiaj "zostawię" go w spokoju.
![]() |
| Na zdjęciu Władysław Dobrowolski, Apolonia Dobrowolska, młody mężczyzna to Jan Dobrowolski |
W Piotrowicach w latach 30 tych XX w działo się naprawdę wiele. Mieszkańcy tej wsi pewnie nie mieli wówczas świadomości, że za oceanem zaczyna się era telewizorów. Nie korzystali z telefonów, raczej rzadko słuchali radia. Wypełniali więc swój czas zabawą w lokalu Hinderlicha, uczestniczyli w państwowych uroczystościach organizowanych w plenerze. Towarzyszyły im korowody z lampionami, koncerty orkiestry, zawody strzeleckie, wyścigi rowerowe, występy dzieci z tutejszej szkoły. Ważną rolę we wspólnym spędzaniu czasu odgrywał niewątpliwie Kościół z parafią w Gołanicach, do której należały Piotrowice. Ktoś musiał czuwać nad organizacją tych wszystkich iwentów. Oznaczało to poświęcenie własnego czasu dla dobra mieszkańców. Istotna rola w tych przedsięwzięciach przypadać musiała tutejszemu samorządowi. W 1934 roku we wsi wybucha sensacja. Nikt do końca w to nie wierzył ale w powszechnych wyborach na sołtysów wygrała Anna Duda. Od teraz dotychczasowy sołtys Stanisław Gałza musiał zadowolić się byciem zastępcą p. Dudowej. Kim była Anna Duda? Niewiele o niej wiem ale to co zdołałem ustalić to miejsce jej urodzenia. Przyszła na świat 4 czerwca 1897 roku w Dortmundzie (Niemcy) w rodzinie uchodźców zarobkowych Józefa Świtalskiego i Agnieszki z d. Głodowska. Zastanawiam się jak to było z jej kandydowaniem na urząd sołtysa Piotrowic. Jak to się stało, że osoba ta miała tak duże poparcie mieszkańców, że wygrała wybory z dotychczasowym sołtysem Gałzą. Czym Gałza podpadł Piotrowiczanom, że nie chcieli aby sołtysował w następnej kadencji? Te pytania stają się zasadne w kontekście konfliktu jaki miał miejsce pomiędzy nią a miejscowym kierownikiem szkoły Bernardem Krajewskim. To że konflikt był, nie ulega wątpliwości. Wystarczy poczytać miejscową kronikę szkolną. Bernard Krajewski oskarżał panią sołtys o nic nierobienie, powszechne jątrzenie, wzbudzanie konfliktów a nader wszystko o bardzo niepopularne w owym czasie wspieranie i układanie się z niemieckimi mieszkańcami wsi. Anna Duda z pewnością zapisała się na kartach historii wsi Piotrowice. Jakiego koloru były to karty? Tego nigdy się nie dowiemy.
![]() |
| Uczniowie szkoły w Piotrowicach ze swoim nauczycielem. Przypuszczam, że jest nim Bernard Krajewski. Lata 30 XX w. |
Inny znany w tym czasie mieszkaniec Piotrowic to ....mąż Anny - Stanisław Duda. Pochodził spod Szkaradowa w powiecie rawickim, małej wsi w której jego rodzice Błażej i Wiktoria Organistka wzięli ślub w 1869 roku. Stanisław był strażnikiem granicznym w placówce straży granicznej w Tarnowej Łące. Z kilku wzmianek prasowych na jakie udało mi się trafić, wynika, że nie stronił od pracy społecznej. Udzielał się tu i ówdzie. Zasłynął nawet brawurowym działaniem, które skutkowało zatrzymaniem i aresztowaniem przez niego niemieckiego komisarza (swojego odpowiednika). Dzielny Stanisław Duda pojmał owego komisarza za nielegalny pobyt po polskiej stronie granicy. Niemiec tłumaczył , że z powodu gęstej mgły nie zauważył, że przeszedł na polską stronę. O sprawie szeroko rozpisywała się ogólnopolska prasa, co z pewnością przysporzyło p. Dudzie wielu miłych chwil i komplementów.
7 listopada 1929 roku obowiązki kierownika szkoły powszechnej w Piotrowicach przyjął młody, niedoświadczony nauczyciel Bernard Krajewski. Wraz z żoną Anną z d. Plewka i córką Ireną zamieszkali w domu pod numerem 26. Dotychczasowy kierownik Stanisław Gilowski pozostawił po sobie wysoko postawioną poprzeczkę. Nowy pedagog sprostał wymaganiom. Szybko zaaklimatyzował się wśród tutejszej społeczności. Od samego początku był bardzo aktywnym mieszkańcem Piotrowic. Świadczą o tym jego notatki w kronice szkolnej ale również przekazy prasowe z tamtego okresu. Bernard Krajewski już w pierwszym roku swojej pracy założył we wsi patriotyczną organizację stowarzyszenie PW (Przysposobienie Wojskowe) zrzeszającą młodych Piotrowiczan. Zadaniem tej paramilitarnej organizacji było krzewienie sprawności fizycznej oraz przygotowanie młodych ludzi do czekającej ich służby wojskowej. Bernard Krajewski potrafił zjednać sobie nie tylko polską młodzież, ale co ciekawe, do jego stowarzyszenia wstępowali również młodzi Niemcy. Na tym jednak nie zaprzestał swojej patriotycznej aktywności. W grudniu 1931 roku prawdopodobnie z inicjatywy Bernarda Krajewskiego dochodzi w Piotrowicach do założenia nowej w powiecie leszczyńskim placówki Związku Strzeleckiego. Początek jej istnienia był bardzo uroczysty. Zebranie założycielskie miało miejsce w Piotrowicach z udziałem kpt. Edmunda Wojtala. Ten dawny uczestnik Powstania Wielkopolskiego był w tym czasie obwodowym komendantem Przysposobienia Wojskowego i Wyszkolenia Fizycznego w Lesznie. W 1936 awansował na zastępcę Inspektora Centralnego Urzędu PW i WP w Warszawie. Będąc na spotkaniu założycielskim Związku Strzeleckiego w Piotrowicach kpt. E. Wojtal wygłosił płomienne przemówienie, zachęcające miejscową młodzież do wstępowania w szeregi tej organizacji. Po przemówieniu przystąpiono do wyborów Zarządu Związku Strzeleckiego w Piotrowicach. Jego prezesem został kierownik szkoły Bernard Krajewski. Na komendanta wybrano strażnika Stanisława Dudę, Jan Dobrowolski został sekretarzem a Stanisław Grochowy pełnił funkcję skarbnika. Zarząd Związku szybko przystąpił do pracy. Jedną z jego pierwszych inicjatyw było zorganizowanie 17 stycznia 1932 r występów scenicznych zapewne w salce Hinderlicha. W ramach tego kulturalnego wydarzenia odegrano dwie sztuki teatralne a mianowicie: sztukę ludową w trzech aktach pt. "Marek Łopian" oraz sztukę historyczną w jednym akcie pt. "Powstaniec". Amatorzy Związku Strzeleckiego wywiązali się ze swych ról wspaniale, czego wyrazem była entuzjastyczna reakcja publiczności. Szczególną rolę w zorganizowaniu tego wydarzenia odegrał komendant Związku Stanisław Duda, który nawet pomagał reżyserować owe spektakle wspólnie z Bernardem Krajewskim. Po przedstawieniach odbyła się zabawa taneczna, w której licznie wzięli udział mieszkańcy Piotrowic. Przygrywała orkiestra Związku Strzeleckiego (z Leszna?).
Niestety konflikt pomiędzy kierownikiem szkoły a sołtysową narastał. Jeśli wierzyć temu co napisał Bernard Krajewski w kronice szkolnej, Anna Duda przyczyniła się do skłócenia między sobą mieszkańców wsi. Trudno dziś powiedzieć o co tak naprawdę chodziło. Myślę sobie, że dały o sobie znać dawne animozje między polskimi a niemieckimi mieszkańcami .A swoją drogą jakież to podobne do tego co dzisiaj obserwujemy w niejednych małych społecznościach. Te stosunki narodowościowe wpłynęły również na karierę Bernarda Krajewskiego. Po emocjonującym wpisie jakiego dokonał w kronice szkolnej można przypuszczać, że nie wytrzymał presji. W październiku 1938 roku zakończył pracę w tutejszej szkole. Sądzę jednak, że pięknie zapisał się w historii Piotrowic.
![]() |
| Mieszkańcy Piotrowic. Lata 50/60 XX w |
Źródła:
- Rekord Polski z dnia 8.3.1932 (dawniej Goniec Polski)
- Gazeta Powszechna z dnia 9.1.1932 Nr 6
- Goniec Wielkopolski z dnia 18.10.1931
- Kronika szkoły w Piotrowicach
- Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa
- Leszczyńska Biblioteka Cyfrowa
Wszelkie prawa zastrzeżone.









