Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spychała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spychała. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 marca 2025

Anna Spychała - francuski ślad Bednarczyków cz. 2

Ta opowieść jest fascynująca. Rozpala wyobraźnię i uczy pokory dla ludzkich losów. Kiedy w ubiegłym roku szukałem informacji na temat młodszej siostry mojego pradziadka Czesława Bednarczyka - Anny, nie przypuszczałem, że dzisiaj historia ta będzie miała swój dalszy ciąg. Anna była mi mentalnie bliska z jeszcze jednego powodu. Otóż dzisiaj nie mam już wątpliwości dlaczego moja Babcia śp. Anna Hudzik, nosiła to samo imię. Jestem pewien, że kiedy 7 lipca 1925 roku w Dłużynie Czesław cieszył się z przyjścia na świat kolejnej córki, to myślami sięgał aż do Harnes, miasta we Francji, gdzie za kilka dni miała świętować swoje 30 urodziny jego siostra Anna (ur 19.7.1895). 

Mężczyzną dla którego mocno biło serce Anny był Michał, Michał Sobkowiak. Z początku myślałem, że wybranek Anny pochodził  z Radomicka. Myliłem się. Sobkowiakowie mieszkali w pobliskiej Górce Duchownej. Aby spotkać się z Anną Michał musiał pokonać prosty odcinek drogi prowadzący z Górki Duchownej przez Targowisko do Radomicka. To jakieś 5 km. Choć zakochani czasu nie liczą to zakładam, że Michał pokonywał tą drogę rowerem. 

Michał urodził się 12 września 1899 r w Górce Duchownej w rodzinie Wojciecha Sobkowiaka - stangreta (woźnica) i Marianny z domu Rosadzińskiej.  Annę Bednarczyk poślubił w dniu 26 kwietnia 1920 roku. Ślub odbył się w domu rodzinnym Anny w Radomicku. Ciekawostką pozostaje, że urzędnikiem stanu cywilnego, który formalnie zalegalizował to małżeństwo był ojciec Anny a mój prapradziadek Szczepan Bednarczyk. 

Potwierdzenie zawarcia związku małżeńskiego pomiędzy Michałem Sobkowiakiem a Anną Bednarczyk

Wkrótce w Radomicku przyszła na świat pierwsza córka Anny Janina z franc. Joannes (ur. 8 lipca 1921) Zagadką pozostaje kiedy małżeństwo to zdecydowało się na wyjazd z kraju do Francji. Sądzę, że było to przed 1926 roku, ponieważ w tym właśnie roku, w Harnes we Francji  przyszła na świat druga córka Anny Wanda. Michał i Anna Sobkowiakowie opuścili rodzinne Radomicko, podobnie jak tysiące młodych ludzi z tamtego okresu. Ich celem była emigracja we Francji, która rozpaczliwie potrzebowała rąk do pracy, a te tysiącami napływały z Polski. Michał Sobkowiak znalazł pracę w miejscowości Harnes. Zatrudnił się prawdopodobnie jako górnik w jednej z tamtejszych kopalń. 

Michał Sobkowiak ciężko pracował aby utrzymać żonę i córeczki. Jego krótkie życie to pasmo chorób. Cierpiał na gruźlice a pracę w kopalni przypłacił pylicą krzemową. Zmarł w swoim domu w Harnes w wieku 32 lat  26 maja 1931 roku.

Akt zgonu Michałą Sobkowiaka. Harnes. Francja
.

A teraz ciekawostka!

Anna Bednarczyk, siostra mojego dziadka Czesława miała bardzo interesującego szwagra. Starszym bratem Michała Sobkowiaka był Tomasz urodzony w Górce Duchownej 12 grudnia 1895 roku. Jeśli mieszkacie w Zielonej Górze to być może kojarzycie ul. Tomasza Sobkowiaka? 

Tomasz Sobkowiak brał ochotniczy udział w powstaniu wielkopolskim. Wszystko wskazuje, że był związany z kompaniami śmigielskimi i podległymi im oddziałami w okolicach Radomicka, Targowiska i Górki Duchownej. Zaangażowany był w tworzenie struktur Żandarmerii Krajowej na froncie Grupy ,,Leszno''. Po powstaniu zwolniony jako 33 % inwalida wojenny. Od 1 czerwca 1919 r. podjął pracę jako asystent powiatowy w śmigielskim starostwie, pracę tą zakończył z dniem 1 lipca 1920 r. W październiku 1919 r. podjął studia na Wydziale Prawno Ekonomicznym Uniwersytetu Poznańskiego.

Pracownicy magistratu miasta Leszna. Trzeci od lewej siedzi Tomasz Sobkowiak. Leszno lata 30te XX w. Żródło: Leszno w dwudziestoleciu międzywojennym" pod redakcją Mirona Urbaniaka str. 146

Tomasz Sobkowiak był przed wojną wiceburmistrzem miasta Leszna. Funkcje tą pełnił od 1925 roku aż do wybuchu wojny w 1939 r. Jego rodzina została wysiedlona przez Niemców do Tomaszowa Mazowieckiego.  Został skierowany przez miejscowe władze okupacyjne na stanowisko burmistrza Opoczna. Za współpracę z partyzantką został aresztowany i wywieziony z synami do obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau. Po wyzwoleniu obozu wrócił do Leszna. Polski Związek Zachodni skierował Tomasza Sobkowiaka do Zielonej Góry, gdzie 6 VI 1945 r. mianowano go I burmistrzem. W związku z niemożnością pogodzenia się z istniejącą wówczas sytuacją polityczną złożył dymisję z pełnionej funkcji. Stosunek pracy rozwiązano z dniem 31 X 1946 r. Po przejściu na emeryturę pomagał żonie w prowadzeniu sklepu. Zmarł 31 III 1949 r. w Zielonej Górze. Pochowany jest na cmentarzu przy ul. Konkolewskiej w Lesznie. 

Anna Bednarczyk z mężem Michałem Sobkowiakiem i córkami Joanną i Wandą. Harnes ok 1929 r. Zdjęcie z rodzinnego albumu potomków Anny i Michała. Francja 2025 r.


Źródła: 

  1. Archiwa rodzinne potomków Anny Bednarczyk. Francja.
  2. Profil na FB. "Sylwetki Powstańców Wielkopolskich Ziemi Śmigielskiej na 100 lecie" wpis z dnia 3 styczeń 1922 r. 
  3. "Leszno w dwudziestoleciu międzywojennym" pod redakcją Mirona Urbaniaka. Leszno 2020.

 

wtorek, 12 listopada 2024

Anna Spychała - francuski ślad Bednarczyków.

Opowiem Wam o Annie, młodszej siostrze Czesława Bednarczyka. Anna to postać dosyć tajemnicza, ponieważ całe swoje dorosłe życie mieszkała na obczyźnie we Francuskim mieście Harnes w departamencie Pas-de-Calais 20 km od granicy z Belgią.To powodowało ograniczony dostęp do wszelkich wiadomości na temat Anny, zwłaszcza, że mówimy tu o czasach sprzed II wojny światowej.

 


Anna Bednarczyk przyszła na świat w Radomicku w dniu 19 lipca 1895 roku jako 5 dziecko Szczepana i Anastazji ze Skorupińskich.  

Fragment aktu urodzenia Anny Bednarczyk. Radomicko 1895

Rodzina Bednarczyków. Radomicko ok 1912 r. Możliwe, że jedna z dwóch zakreślonych osób to Anna 

Anna podobnie jak wszyscy z jej licznego rodzeństwa uczęszczała do pruskiej szkoły w Radomicku. Jej jedyną powinnością po ukończeniu 16 roku życia było wyjść za mąż. I tak też się stało. Jej wybrankiem został pochodzący zapewne z Radomicka Michał Sobkowiak, którego poślubiła w roku 1920.  Wkrótce w Radomicku przyszła na świat ich pierwsza córka Janina z franc. Joannes (ur. 8 lipca 1921) Pomiędzy lipcem 1921 roku a wrześniem 1926 roku Michał i Anna Sobkowiakowie opuścili rodzinne Radomicko i jak tysiące młodych ludzi z tamtego okresu wyemigrowali w celach zarobkowych do Francji. Pogranicze francusko belgijskie wciąż było zniszczone po strasznej I wojnie światowej. Francuskie wsie i miasta potrzebowały rąk do pracy a te tysiącami napływały z Polski. Michał Sobkowiak znalazł pracę w miejscowości Harnes. Zatrudnił się prawdopodobnie jako górnik w jednej z tamtejszych kopalń ale to wymaga jeszcze dokładnego sprawdzenia. Rodzina zamieszkała przy ul. 38 Rue de la Source. 

Anna Spychała z d. Bednarczyk (1895-1983)

Z pewnością Sobkowiakom na obcej francuskiej ziemi nie było łatwo żyć. Niech świadczy o tym wspomnienie Polki, która wraz z mężem i dzieckiem przyjechała do Harnes w 1922 roku:

"...Jechaliśmy przez miasto Harnes i dojechali na kopalnie Nr. 21, tam była duża kolonia. Jesteśmy więc na tej kopalni, ruch tam jest wielki bo transport przyjechał z polakami więc wszystkich nas rozdzielają do mieszkań, na razie po dwie famielie do jednego mieszkania. Mieszkanie które dla nas przeznaczyli trzeba było iść kilometr albo może i więcej. Ja byłam bardzo zmęczona podróżą, mąż pozostał na kopalni dla jakiś formalności ja mam iść za gardem to jest policjant kopalniany który nas prowadzi więc biorę w jedną rękę walizkę w drugą synka i tak idę. Jest bardzo gorąco, słońce mocno przygrzewa, promienie palą że już będzie ciężko wytrzymać, tu walizka dosyć ciężka, dziecię na rękach usnęło idę ostrożnie aby się biedactwo nie obudziło, jestem już cała mokra od potu na twarzy jakby mnie kto wodą zlał i stało mi się nie szczęście bo guma przy bieliźnie pękła i majtki spadły, co teraz robić schylić się nie mogę bo mi jest ciężko, dziecka nie chciałam budzić więc jakiś francuz przyszedł mi z pomocą, podał mi majtki do ręki, zawstydziłam się ale w podróży różnie się trafi, pomógł mi nieść walizkę i dużo do mnie mówił ale ja nic z tego nie wiem, na wszystko kiwam głową, nareszcie jestem w domu. Dom jest ładny piętrowy, są dwie izby u góry a trzy na dole, ale próżne nawet pieca niema, usiąść niema na czem na ziemi, podłogi niema tylko posadzka czerwona a u góry podłoga, więc trzeba się jakoś urządzić abyśmy mogli mieszkać. Za chwile przychodzi mąż. Niesie na ramieniu słomę, 50 kilo słomy prasowanej przyniósł taki kawał drogi więc jest cały mokry. W ten dzień byliśmy zajęci urządzeniem domu, dali nam słomę sienniki i parę deków. Najpierw robimy sobie spanie bo to jest pierwsze chociaż na ziemi ale było nam wygodnie, mnie już dosyć przybywało więc trzeba się śpieszyć z pracą, nanosiliśmy sobie cegły aby wystawić piec. Mieszkamy razem z drugą famieiią więc ta nam pomaga, oni mają troje dzieci a my na razie jedno ale zmówić się trudno bo kobieta nie zna polskiego..."

Żródło: Pamiętniki emigrantów Francja. Wyd. Warszawa 1939 r.

30 września 1926 roku w Harnes urodziła się druga córka Michała i Anny Sobkowiaków Wanda.

26 maja 1931 roku przedwcześnie umiera Michał Sobkowiak, zostawiając żonę Annę z dwójką małych córek. Nie wiem co mogło być przyczyną śmierci Michała,  ale możliwe że zginął w kopalni lub fabryce. Wypadki kończące się śmiercią były plagą francuskich kompanii węglowych. Po śmierci męża Anna Sobkowiak pozostała we Francji a w dniu 25 lutego 1933 roku w Harnes ponownie wyszła za mąż za emigranta z Polski, górnika Józefa Spychałę. Józef Spychała urodził się w Nietążkowie w gminie Śmigiel 20 lutego 1893 roku. Był synem Pawła i Józefy z Wojtkowiaków. 40 letni Spychała był wdowcem po Małgorzacie z domu Frąckowiak (zmarła 30.12.1932 r w Harnes). Józef Spychała miał 9 letnią córkę Marię urodzoną w Harnes 7 kwietnia 1924 roku. 

Akt małżeństwa Anny Bednarczyk z Józefem Spychała. Harnes, Francja 1933 rok.  

Dzisiaj we Francji żyją potomkowie Anny Spychała jej wnuki i prawnuki. Niektórzy noszą polskie nazwiska i świetnie mówią w języku przodków.  Nie łatwo było zdobyć informacje na temat życia siostry Czesława Bednarczyka we Francji. Czyniłem różne starania, nawiązywałem kontakty z wieloma ludźmi aby tylko odkryć rąbek tajemnicy jaka kryła się za odległą przeszłością. Bez powodzenia. 

Wiatru w żagle dostałem dopiero kilka tygodni temu, kiedy to zadzwonił do mnie z Francji mój imiennik Paweł, francuski genealog polskiego pochodzenia. To dzięki niemu dowiedziałem się o szczegółach z życia Anny Bednarczyk na emigracji. To za jego pośrednictwem nawiązany został kontakt pomiędzy mną a wnuczką Anny Spychała (z wiadomych przyczyn nie będę wymieniał jej imienia ani nazwiska) Czy jestem usatysfakcjonowany? Oczywiście, że tak. Niestety nie udało mi się przekonać jej do udostępnienia mi zdjęć jej babci i jej dwóch mężów. Zdjęcia rodziny Sobkowiaków i Spychałów rodem z Francji byłyby dla nas ogromną niespodzianką i cenną pamiątką po krewnych z dalekiej Francji. 

Anna Spychała bywała w Polsce. Na pewno odwiedziła Radomicko i Dłużynę w 1969 roku. Towarzyszył jej mąż i wnuczka. Korespondowała z rodziną w Polsce, pisząc wzruszające listy. W jednym z listów podjęła wątek miejsca pochówku brata Walentego, który jak wiemy zginął podczas I wojny światowej w okopach Verdun. Anna miała nadzieję, na odnalezienie jego grobu ale wydaje mi się, że to się jej nie udało. 

Fragment listu Anny Spychała do rodziny w Polsce. 1969 r.

Anna i Józef Spychałowie spoczywają w polskiej kwaterze  cmentarza komunalnego w Harnes, Francja. 


Anna Bednarczyk w towarzystwie mężów: Józefa Spychały (1893-?) i Michała Sobkowiaka (?-1931)