Zima 1916/1917 była długa i sroga. Temperatury często spadały poniżej 20 kreski. Mróz utrzymywał się przez długie tygodnie. Permanentny brak opału w lutym doprowadził do ponownego zamknięcia szkoły w Piotrowicach. W domach kurczyły się zapasy pożywienia, zamarzały ziemniaki w kopcach. Marzec nie przyniósł wytchnienia. Ciągle padał śnieg przy bardzo niskiej temperaturze. W tych warunkach zaopatrywanie wiosek w podstawowe produkty niezbędne do przetrwania stawało się coraz trudniejsze. Aby zwiększyć spożycie mięsa mieszkańcy coraz częściej decydowali się na hodowle królików. Królicze mięso stało się wartościowym posiłkiem również w mieście. Z powodu złej pogody znacznie opóźniały się wiosenne prace polowe. W kwietniu nauka odbywała się w zasadzie bez zakłóceń lecz w nieogrzewanych pomieszczeniach. Trudne warunki do egzystencji szczególnie dotykały najmłodszych. Rodziny z miast decydowały się wywozić na jakiś czas swoje pociechy na wieś, głownie do krewnych ale nie tylko. W Piotrowicach dzieci z miasta przyjęły pod swój dach rodziny Ernsta Beckera, Wilhelma Bodacha, Jadwigi Laube. W Trzebinach były to rodziny Józefa Schuberta, Alberta Daubersteina, Franza Hoffmanna, Józefa Gertiga. Baron von Lessen tylko na ten cel przeznaczył specjalny fundusz w wysokości 4000 marek. W okresie do 30 marca 1917 roku w Piotrowicach i Trzebinach przebywało 15 dzieci z miasta.
Kiedy mrozy wreszcie odpuściły, padał rzęsisty deszcz. W nocy z 16/17 kwietnia 1917 roku nad Piotrowicami rozszalała się burza. Poprzedził ją słoneczny i nad wyraz ciepły dzień. Lało całą noc co doprowadziło do całkowitego zalania przydrożnych rowów. Rów Krzycki przypominał rwący potok. Woda z pól wlewała się do niego niszcząc dopiero co wykonane zasiewy. W obu wsiach wcale nie było lepiej. Ogród przylegający do gościńca Hinderliha teraz przypominał całkiem spory staw. Woda całkowicie zalała główną drogę we wsi. To spowodowało, że siedmioro dzieci nie dotarło rano do szkoły. Piotrowice zostały odcięte od świata.
W tych okrutnych okolicznościach przyrody dość regularnie docierały do wsi wiadomości z frontu. Pierwsza w nowym roku dotyczyła gefraitera Augusta Nitsche. Za męstwo na polu walki otrzymał Krzyż Żelazny II klasy. Robert Becker z Piotrowic, pierwotnie uznany za poległego, odnalazł się we francuskiej niewoli. Cały i zdrowy w liście do rodziców prosił o przesłanie bielizny i sucharów.
30 kwietnia 1917 r na cmentarzu ewangelickim w Święciechowie pochowano ucznia Bruno Kunze. Dziecko zmarło na zapalenie płuc.
W maju i czerwcu uruchomiono kolejną zbiórkę charytatywną, tym razem dla załóg okrętów podwodnych tzw. U-bootów. W obu wsiach zdołano zebrać 73,50 marek.
We wtorek 19 czerwca 1917 roku kościół katolicki pw Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Gołanicach został pozbawiony dzwonów.
Dzwony bez zbędnych ceregieli zostały zdjęte i przewiezione do stacji kolejowej w Lasocicach. Od tej chwili ich los jest nieznany ale z pewnością zostały przetopione na uzbrojenie.
Po bardzo długiej i mroźnej zimie zapanowało upalne lato. Deszcze padały rzadko, postępowała susza. Od 9 lipca 1917 szkoła w Piotrowicach przyjęła nowych uczniów. Były to 6 dzieci z miasta.
W listopadzie 1917 roku z frontu nadeszła wiadomość o przyznaniu Krzyża Żelaznego dla Bruno Elsnera. Było to już 11 odznaczenie tego typu, którym wyróżniono mieszkańców Piotrowic i Trzebin podczas tej wojny.
| Z tabeli wyraźnie widać różnicę w ilości mężczyzn i kobiet. To efekt wojny. |
W ciężkich walkach we Flandrii w listopadzie 1917 roku ciężko ranny od odłamka granatu został mieszkaniec Trzebin Walenty Andrzejewski. W kolejnym miesiącu Krzyż Żelazny otrzymał Gunther oraz Bruno Jakub oboje z Piotrowic.
W 1918 roku w majątku barona von Lessen w Trzebinach pracowało 10 jeńców francuskich. Wcześniej przebywali tam jeńcy rosyjscy. Miejscowi przyglądali się obcym z dystansem ale i zainteresowaniem. Krążyły o nich ciekawe opinie. Powszechnie uważano, że Rosjanie bardziej nadawali się do pracy gospodarstwie rolnym niż Francuzi. Byli też lepiej przygotowani do ciężkiej, fizycznej pracy. Tych drugich krytykowano za lenistwo i nieposiadanie elementarnej wiedzy rolniczej. Nie potrafili też pracować przy zwierzętach. Rosyjscy jeńcy w większości byli biednymi chłopami w państwie Cara.
W lutym 1918 r do obu wsi dotarła wiadomość, o wycofaniu się Rosji z wojny. W Brześciu podpisano rozejm, co było kolejnym krokiem do formalnego zakończenia wojny. W Rosji rządzili już komuniści, którzy w listopadzie 1917 r zbrojnym zrywem przejęli władzę po carze. Teraz Lenin pragnął się umocnić, ale nie osiągnąłby tego tocząc wyczerpującą wojnę z zachodem. W Piotrowicach i Trzebinach znowu załopotały flagi. Zapanowała powszechna radość i nadzieja, na powrót bliskich z frontu. 20 lutego z tej okazji nauczyciel zorganizował wieczór patriotyczny w gościńcu Hinderlicha. Podczas wiecu dzieci recytowały patriotyczne wiersze i śpiewały piosenki. Uroczystość rozpoczęła uczennica Anna Hoffmann recytując wiersz pt. "Moja Ojczyzna" Frekwencja dopisała. Obecny był również pastor Willigmann, który wygłosił wykład o boskiej sprawiedliwości. Wieczór zakończył się wystawieniem sztuki teatralnej i odśpiewaniem hymnu "Deutschland uber alles".
W marcu 1918 roku poważnie ranny od granatu został Adolf Hinderlich syn właścicieli gościńca w Piotrowicach. Wspomniany wcześniej młynarz Bruno Jakub zaginął w marcu 1918 r. Niedługo po tym nadeszła wiadomość od jego dowódcy, że poległ w ciężkich walkach we Francji pod Montdidier. Zaginionymi wciąż pozostawali: Jan Wilczkowiak z Piotrowic i August Gertig z Trzebin. 5 kwietnia 1918 r w ciężkich walkach na zachodzie poległ Ambroży Gunter (ur. 8.2.1896) z Piotrowic, syn wdowy Józefy Gunter. 29 kwietnia 1918 r. z wojny powrócił Józef Kędziora z Piotrowic. Był szczęśliwy, że udało mu się przeżyć. Nie odniósł też żadnych poważniejszych obrażeń.
Latem 1918 r do obu wsi zawitała "hiszpanka", groźna choroba zakaźna, która pod koniec I wojny światowej zalała całą Europę, dziesiątkując jej obywateli. Choroba szerzy się w zastraszającym tempie i budzi powszechny strach.
9 listopada 1918 r. abdykował cesarz Niemiec Wilhelm II Hohenzollern. Na oczach ówczesnych mieszkańców Piotrowic i Trzebin rodziła się Polska.
CDN
Źródło: Kronika szkoły w Piotrowicach. Archiwum Państwowe w Lesznie