Motto:

"Przeszłość jest sentymentalną podróżą, która w cudowny sposób może towarzyszyć teraźniejszości"
- Beata-

środa, 27 maja 2015

Rodzina Feliksa i Katarzyny

Pisałem niedawno o naszych najdawniejszych przodkach Józefie Chudziku i Jadwidze z domu Krawczykowicz. Tutaj przedstawiłem wiarygodne fakty z ich życia, które w całości spędzili we wsi Dzierzązna w gminie Warta, w powiecie sieradzkim. Wieś ta była również świadkiem narodzin kolejnego pokolenia Chudzików. W chałupie Józefa i Jadwigi przychodzili na świat kolejno:
  • Feliks ur. w 1802 r
  • Paweł ur. w 1810 r.
  • Marianna ur. w 1811 r.
  • Cecylia ur. ?
Feliks Chudzik był moim 4xpradziadkiem.Urodził się w Dzierząznej k/Sieradza ok. 1802 roku.

22 listopada 1823 roku odbył się w Brodni ślub Feliksa Chudzika z panną z tej samej wsi Katarzyną Cieślakówną. Stając na ślubnym kobiercu Feliks dopiero co skończył 20 lat a jego wybranka miała obchodzić 20 urodziny dokładnie za miesiąc. Pierwsze dziecko Feliksa i Katarzyny - syn Stanisław, przyszedł na świat w kwietniu 1825 roku. W 1853 roku, 23 letni Stanisław Chudzik poślubił Franciszkę z domu Zientorską. Młodzi zamieszkali we wsi Cienia Wielka w powiecie sieradzkim. Do tej pory nie udało mi się ustalić dalszych losów tego związku 

Drugim dzieckiem Feliksa Chudzika i Katarzyny z domu Cieślak była Marianna, która urodziła się wczesnym rankiem 27 stycznia 1828 roku.  Ochrzczono ją już następnego dnia a jej rodzicami chrzestnymi zostali Michał Filisiński i Katarzyna Kołodzińska. Dziewczynka przeżyła niespełna 3 lata. Zmarła zapewne z powodu choroby w samo południe 24 listopada 1831 roku. 

Trzecim dzieckiem Feliksa i Katarzyny Chudzików była Maria Magdalena. Urodziła się 13 lipca 1830 roku w Dzierząznej. Z Marią Magdaleną miałem spory kłopot. Przez kilka lat szukałem jakichkolwiek informacji na jej temat. Nie wiedziałem jak potoczyły się jej losy w dorosłym życiu. Postać ta ciekawiła mnie również z powodu jej bardzo rzadkiego, podwójnego imienia. Aż tu nagle kilka tygodni temu mogłem uzupełnić swoje drzewo genealogiczne o kilka następnych osób. Marię Magdalenę odnalazłem w dobrze mi już znanej  wsi Cienia Wielka koło Gruszczyc w powiecie Sieradzkim. To tutaj w 1962 roku poślubiła wdowca Walentego Błaszczyka. Małżeństwo to zaowocowało czwórką dzieci: Antonina ur. 1863, Michał ur. 1865, Wawrzyniec ur. 1867, Walenty ur. 1872. Piąte dziecko urodziło się martwe. 

Mniej więcej w tym samym czasie tj między 1863 a 1868 rokiem mieszkał w Cieni Wielkiej starszy brat Marii Magdaleny Błaszczyk - Tomasz Chudzik. Tomasz Chudzik, mój praprapradziadek mieszkał tu ze swoją pierwszą żoną Franciszką z Bąkowskich, którą poślubił 11 listopada 1863 r. Tomasz Chudzik urodził się 14 grudnia 1839 roku w Dzierząznej. W 1866 roku Chudzikom  urodził się syn Marcin, który zmarł po 11 dniach. Małżeństwo Tomasza i Franciszki trwało zaledwie 5 lat. Franciszka zmarła w kwiecie wieku, zapewne z powodu choroby w 1868 roku mając 27 lat. O dalszych losach Tomasza u boku z jego kolejną wybranką a moją prapraprababcią opowiem w jednym z kolejnych postów.

Kolejnym dzieckiem Feliksa Chudzika i Katarzyny z domu Cieślak była Marianna, która urodziła się w Dzierząznej w styczniu 1828 roku. Dziecko to przeżyło 3 lata. Zmarło w listopadzie 1831 r. Chudzikowie musieli bardzo głęboko przeżyć śmierć Marianny. Może o tym świadczyć fakt, że gdy w dniu 28 lipca 1833 roku w ich rodzinie ponownie pojawiła się dziewczynka - nadali jej imię Marianna.  Tragicznym wydarzeniom w tej rodzinie nie było końca. Wydawać się mogło, że los robił wszystko aby sprowadzić życie Chudzików do koszmaru. Nie było im dane odpocząć od przeżytej 2 lata wcześniej tragedii bo oto 8 września 1835 roku 2 letnia Marianna nagle umiera....

Po śmierci drugiej Marianny Chudzikowie z nieznanych mi przyczyn wyprowadzili się z Dzierzązny do pobliskiej wsi Glinno. Tam w dniu 24 sierpnia 1836 roku urodził się syn Mateusz. W lutym 1866 roku 30 letni Mateusz poślubił dużo starszą od siebie, 47 letnią wdowę Mariannę z Jasińskich /1819-1892/. Z tego związku nie było dzieci. Po śmierci Marianny Mateusz Chudzik mając 60 lat ożenił się z 36 letnią wdową po niejakim  Karasińskim - Wiktorią z domu Berlich. Mateusz zdążył jeszcze zostać ojcem w wieku 62 lat. W 1898 roku na świat przyszedł jego syn Walenty. Mateusz zmarł we wsi Brzeg w marcu 1909 roku.